Chińskie EV w Kanadzie, bo o to tutaj chodzi, czyli nowe otwarcie i konsekwencje dla rynku.
Rynek samochodów elektrycznych (EV) w Kanadzie wchodzi w nowy etap. Niedawne decyzje rządu kanadyjskiego, znacząco otwierają rynek dla chińskich producentów EV, co zmienia strukturę konkurencji w Ameryce Północnej. Analiza najnowszych trendów pokazuje, co to oznacza dla konsumentów i producentów.
Kanada otwiera rynek na chińskie EV
Do niedawna kanadyjski rynek był praktycznie niedostępny dla chińskich pojazdów elektrycznych – obowiązywały wysokie cła, sięgające nawet 100%, co ograniczało import.
Obecnie:
• Cło na wybrane chińskie EV zostało obniżone do 6,1%.
• Roczny limit importu wynosi 49 000 pojazdów, z możliwością zwiększenia do 70 000 w kolejnych latach.
• W praktyce oznacza to, że na rynek Kanady mogą wejść marki, takie jak BYD, NIO, Chery, a także pojazdy Tesli, które mają już istniejące kanały dystrybucji i produkowane są w Chinach.
Decyzja rządu zwiększa dostępność pojazdów elektrycznych dla konsumentów i wprowadza silniejszą konkurencję w segmencie EV.
Konsekwencje dla rynku i konkurencji
• Krótkoterminowo: producenci EV z Chin mogą oferować konkurencyjne ceny, co zwiększy wybór dla klientów i zmusi europejskich i amerykańskich producentów do dopasowania strategii cenowej.
• Średnio‑ i długoterminowo: zwiększona obecność chińskich marek może przyspieszyć rozwój infrastruktury ładowania, wsparcie serwisowe i adaptację technologii w Kanadzie.
• Tesla jest w uprzywilejowanej pozycji, dzięki już istniejącym kanałom sprzedaży, co pozwala firmie na szybkie wykorzystanie nowych możliwości importowych. W końcu chińska fabryka tej marki to istna maszynka produkcyjna, która potrafi wytworzyć ponad milion aut rocznie, a to nie są jeszcze maksymalne możliwości tego zakładu. Jak do tej pory zakład w 2025 „wypluł” z siebie ponad 850 000 pojazdów. Jednak ostatni rok, to znaczący spadek sprzedaży tesli na świecie.
Szerszy kontekst globalny
Otwieranie rynku Kanady na chińskie EV jest częścią szerszych trendów liberalizacji handlu EV i zwiększania konkurencji w Ameryce Północnej.
Wzrost dostępności pojazdów elektrycznych przyspiesza adaptację technologii zeroemisyjnych i zwiększa presję na rozwój infrastruktury ładowania oraz sieci serwisowych.
Decyzje polityczne i handlowe w Kanadzie będą miały wpływ także na USA. Bo cały ten bałagan zaczął się od Prezydenta USA, który niestety zamiast współpracę z partnerami zacieśniać, straszy wszystkich dookoła wysokimi cłami.
Donald Trump już zapowiedział, że jeśli Kanada otworzy się na chińskie auta EV oraz inne produkty, nałoży na ten kraj cła w wysokości 100%. Wydaje się, że takie postępowanie nie służy nikomu, a wiele krajów postąpi właśnie na przekór amerykańskiemu prezydentowi.
Tak więc, czy wpuszczenie Chińczyków z ich produktami i tanimi autami na prąd, tak blisko amerykańskiej granicy, to na pewno dobry pomysł? Cóż, dowiemy się tego na pewno już wkrótce, bo nic nie zapowiada, aby kanadyjskie władze miały się przestraszyć amerykańskich gróźb w kwestii aut EV, pochodzących z Państwa Środka.
Sytuacja jest mocno dynamiczna…

